Były działacz IDG Roman Augustyniak znów obraża w internecie.

Z jednej strony to nic nowego, zmagam się z tym odkąd skończyłem 18 lat. Dorosły człowiek, mąż, ojciec – postanowił wylewać na mnie swoją złość związana z przegraną praktycznie na każdym kroku.-pisze na swojej stronie Dominik Robacki.

 

Cóż – frustracja tego człowieka to znane zjawisko w całym mieście, jednak nie można traktować tego obojętnie i dać się obrażać na każdym kroku. Sam zresztą kazał podrzeć swoją deklarację członkowską w IDG, aby nie obciążać sobą i swoją partią tej organizacji. Poniżył go i wstydził się nawet przewodniczący Andrzej Robacki, po którego to właśnie upokorzeniu, z IdG oficjalnie pożegnał się “gostyniński rycerz”.

Człowiek, który doradza PRowo Agnieszce Korajczyk-Szyperskiej to “piesek” do obszczekiwania wszystkich przeciwników. Radząc AKS “spokój, nie wchodzenie w konflikty” jednocześnie sam deklaruje, że “jak burmistrzowi urośnie poparcie – będzie go atakował”. W dodatku jest to tchórz jakich mało. Polityk z Leśniewic postanowił zablokować na Facebooku możliwość oglądania przeze mnie i moją kobietę publikowanych przez niego treści. Więc teraz z ukrycia atakuje w miejscach, w których się udzielam. To dopiero rycerz.-komentuje Dominik Robacki

Wystarczy spojrzeć na jego oczy, z daleka widać nienawiść i złość. Aspiracje ma prezydenckie, tylko nadal chcieli go zatrudnić jedynie w montowni mebli. Nawet prezydent Płocka Nowakowski, partyjny kolega “pieska”, nie chciał załatwić mu pracy. I nie ma się czemu dziwić – polecenie komuś osoby, od której z daleka zieje zawiścią to sprowadzenie na tę osobę straszliwych problemów. Nasz rycerz specjalizuje się w manipulacjach, insynuacji, zastraszaniu.

Niestety naszemu spin doctorowi znowu puściły hamulce i przy niedzieli postanowił kolejny raz mnie opluć jadem i pomówić. Tym razem z ukrycia. Chwile po tym dostałem screena i niestety kolejny raz muszę prosić o pomoc wymiar sprawiedliwości. W związku ze szkalującymi wypowiedziami składam kolejny pozew do Sądu Okręgowego w Płocku. Tym razem, prócz przeprosin, wniosę o odszkodowanie na rzecz naszego gostynińskiego Domu Dziecka. Ponadto sprawą zajmie się Prokuratura.

Roman Augustyniak czuje się bezkarny, myśląc, że wszystkich już w Gostyninie zastraszył, ale kogoś takiego nie warto się bać. Sprawy jego pomówień zbada olsztyński prokurator, więc tu znajomości i zastany układ, którego zaciekle bronił przed Sądem Rejonowym w Gostyninie, nie pomoże. Nie ma zgody na łamanie prawa, nie ma zgody na zniesławianie. Każdy powinien walczyć o swoje dobre imię.

źródło:http://dominik.robacki.pl/augustyniak-kolejny-proces/

Facebook Comments